wtorek, 1 stycznia 2013

Nowy Rok

Życzę wszystkim dużo zdrowia, spełnienia marzeń, realizacji planów i postanowień noworocznych a także kilku miłych niespodzianek od losu w tym Nowym Roku.

Ja postanowienia kiedyś robiłam teraz już nie. Choć całkiem niedawno zdałam sobie sprawę, że większość z nich realizowałam ale nie konieczne w tym roku w którym chciałam. Tak było na przykład z certyfikatem z angielskiego który zdałam w zeszłym roku(a właściwie to już dwa lata temu), albo z kursem decoupage na który w końcu poszłam no i to samo dotyczy bloga z zamiarem założenia którego nosiłam się od dwóch lat.
I przy okazji zakładania bloga wygrzebałam z zakamarków szafy mój staaary pamiętnik


A oto pamiętnik dawniej i dziś



Na ten rok  za to mam kilka planów głównie wyjazdowych, które bardzo bym chciała aby doszły do skutku. Są to wyjazd do Szwecji i koncert mojego ulubionego z "czasów młodości" zespołu w Gdańsku. Czas pokaże.

Udało nam się pójść na Sylwestra, co prawda z trochę czerwonym nosem i bez przygotowanej wcześniej i dopracowanej w każdym szczególe kreacji ale nie to było przecież najważniejsze. Było SUPER w prawie niezmiennym od czasów studiów towarzystwie - z którym każda impreza (ostatnio głównie kinderparty:)) jest prawie taka sama z takimi samymi żartami, historyjkami, wspomnieniami i niezmiennym od lat scenariuszem:)))) BEZCENNE



niedziela, 30 grudnia 2012

Poświątecznie

I całe szczęście. Bo święta upłynęły nam pod znakiem choroby i jeżdżenia po dyżurach lekarskich.
Jakieś paskudne grypsko nas dopadło (ale ponoć nie tylko nas) i wszystkie nasze plany świąteczne trzeba było zmienić. Tak więc zamiast corocznej objazdówki po rodzicach siedzieliśmy ( a raczej leżeliśmy) w naszym mieszkaniu kompletnie nieprzygotowani do wigilii. Na szczęście poratowały nas babcie darami w postaci jedzenia. A teraz leżę ja - bo ja to przez święta się jakoś trzymałam ale przedwczoraj poległam- no bo jakże inaczej niż przed Sylwestrem, na którego pierwszy raz od dłuższego czasu mamy wyjść!

Ale żeby nie było tak smętnie kilka zdjęć  z  prezentami świątecznymi.






niedziela, 23 grudnia 2012

Święta

Życzę Wszystkim


 Zdrowych, spokojnych Świąt, spędzonych w ciepłej rodzinnej atmosferze

 A to aniołek zrobiony przez A. w szkole

 




poniedziałek, 17 grudnia 2012

Mój dzień

Dziś są moje urodziny. Nie będę się publicznie przyznawać które. Ale w drogerii będę już sięgać po kremy z kolejnego przedziału wiekowego. Zawsze uważałam, że to fajne obchodzić urodziny tydzień przed Wigilią bo ten przedświąteczny czas pozwalał zapomnieć o upływającym czasie.
Niestety dzień spędziłam w pracy i to do późna. 
Za to w weekend udało mi się nacieszyć  chwilą dla siebie, z kawą i gazetkami, które kupiłam wcześniej i nie miałam czasu ich przeczytać.
A kawę wypiłam z nowego kubka kupionego niedawno w Home&You za jedyne 7,50.






I moja urodzinowa sesja:) Zdjęcia zrobione przez mojego 8-letniego A.





czwartek, 13 grudnia 2012

Zimowo i piernikowo

W weekend udało nam się w końcu upiec pierniczki. Zabieraliśmy się za nie już od dłuższego czasu, ale co chwilę coś nam przeszkadzało-głównie choróbska. Ale oto są - zrobione tak jak w zeszłym roku z przepisu z IKEA. Łatwe i pyszne. Chociaż dzieciom i tak najbardziej smakował lukier:) Bo dekorowanie to całkowicie ich dzieło. 
A za oknem dziś przymroziło termometr rano wskazywał -12 stopni!!!
Chciałabym żeby w Święta też było biało i mroźno.




I pierniki









niedziela, 9 grudnia 2012

Byłam, zobaczyłam

Co roku jak tylko mogę to odwiedzam Festiwal Twórczości Artystycznej w Poznaniu. I w tym roku nie było inaczej. Jak zwykle podobało mi się duuużo rzeczy, ale chodzę tam głównie popatrzeć na piękne przedmioty zrobione przez zdolnych ludzi. Tym razem skupiłam się na decoupage, kupiłam mnóstwo serwetek i podpatrzyłam parę pomysłów, które chciałabym kiedyś wykorzystać.
Kupiłam też parę drobiazgów z ceramiki i z drewna oraz fajną broszkę z filcu.

Kilka fotek z Festiwalu
 


Taką dokładnie tacę ( z kurą) chciałabym sobie zrobić


Moją uwagę zwróciły też sowy, które są chyba bardzo modne w tym roku (zdjęcie jednego ze stoisk firmy w której robią/szyją takie fantastyczne sówki):



 I swojskie jadło


A oto co kupiłam:






 

niedziela, 2 grudnia 2012

Grudzień

To zdecydowanie mój ulubiony miesiąc w roku. Świąteczny nastrój wszędzie dookoła. Miasto nastrojowo oświetlone a sklepowe witryny pięknie udekorowane. 
A do tego w grudniu co chwilę prezenty, prezenty... Najpierw Mikołajki potem moje urodziny a następnie święta.
Uwielbiam też chodzić po sklepach przed świętami. I co z tego, że są  tłumy- przecież każdy chce kupić prezenty dla bliskich. Ja też jak zwykle robię to na ostatnią chwilę (pomimo mojego corocznego postanowienia, że tym razem pokupuję co trzeba wcześniej).
Uwielbiam też kiedy z głośników w sklepach lub w radio w domu lecą świąteczne piosenki z "Last Christmas" na czele (oczywiście pod koniec sezonu świątecznego mam już jej serdecznie dość:) ale póki co  z niecierpliwością oczekuję żeby usłyszeć ją po raz pierwszy w tym roku)
Za to dziś usłyszałam już jedną z moich ulubionych piosenek świątecznych czyli "Kto wie?" De Su i postanowiłam zacząć przystrajać nasze mieszkanie na święta. Na początek wyciągnęłam Mikołajów.







I serce które ostatnio kupiłam ( gdybym umiała to bym sobie takie uszyła, ale niestety nie mam takich zdolności)


I pierwsze z grudniowych prezentów - czyli paczki ze słodyczami dla dzieci z pracy R.

Mniam :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...