niedziela, 16 lutego 2014

Jak ja to robię - serce decoupage

U nas w wielkopolsce właśnie kończą się ferie a w domu zaczęła się ospa:(  Tak więc w ramach odprężenia w przerwie między smarowaniem ciągle pojawiających się krostek postanowiłam zajrzeć do bloga i coś napisać.
 Jakiś czas temu a dokładniej na początku ferii zrobiłam serce decoupage takie trochę w stylu shabby-chic.
Udało mi się usiąść i zrobić je od początku do końca w jeden wieczór. Nieprzerwanie (co nie jest taką prostą sprawą przy dwójce dzieci:)) Korzystając z pokoju dziecięcego i wolnego biurka syna postanowiłam dokładnie obfotografować "proces tworzenia".
To zaczynamy:
 
Najpierw  pomalowałam na ciemno-brązowy kolor, potem po wyschnięciu przetarłam świecą i pomalowałam na kremowo


Następnie papierem ściernym poprzecierałam boki
Potem trzeba dopasować motyw z serwetki, którą przed naklejeniem trzeba rozwarstwić (przyklejamy tylko jedną warstwę). Po dopasowaniu pokryłam całe serce klejem do decoupage przyłożyłam serwetkę i jeszcze raz (po serwetce) posmarowałam klejem (od środka na zewnątrz)

Po wyschnięciu kleju  pokrywam całość lakierem do decoupage.
Po wyschnięciu lakieru czas na postarzanie. Ja lekko przetarłam patyną.
Na końcu można dodać ozdoby wg. uznania. Ja dodałam tylko naklejki perełki, bo jakoś nic więcej mi nie przypasowało. A motylka pożyczyłam z zestawu do tworzenia bransoletek od mojej córki.


 Mam nadzieję że może komuś się przyda taki amatorski mini kursik :)
Pozdrawiam Magda

czwartek, 13 lutego 2014

W pogoni za sercem

Z okazji zbliżających się Walentynek postanowiłam poszukać w domu przedmiotów z motywem sercowym. Mimo, że nie obchodzę tego święta okazało się, że kilka serc się znalazło;)
W tym klimacie ozdobiłam też zwykłą małą buteleczkę. Wystarczyła ozdobna papierowa serwetka, tasiemka w serduszka i wstążka w kratkę. Dodałam też klatkę- zawieszkę ponieważ bardzo lubię takie ozdoby.



I inne motywy sercowe



 
 

sobota, 8 lutego 2014

Plany były

Pierwszy tydzień ferii. Tydzień bez dzieci a nawet bez męża. Plany: decoupage -codziennie, rozłożyć wszystko na stole i nie chować przez 3 dni- aż nie skończę. A jak było? Pokonało mnie choróbsko do tego stopnia, że nie byłam w stanie nawet otworzyć komputera :( I aż mi żal na myśl tego co chciałam zrobić. Ale cóż w końcu taki mamy klimat (zapomniałam dodać sorry;))
Dziś z trochę lepszym samopoczuciem wrzucam kilka fotek z mojego przedpokoju i pudełka na CD, które zrobiłam całkiem niedawno tzn.  jeszcze przed choróbskiem 





 

niedziela, 26 stycznia 2014

Muszę się pochwalić

Po prostu muszę.
W sobotę uczestniczyłam w warsztatach prowadzonych przez Cynkę z bloga Cynkowe Poletko na których robiliśmy cudne kartki z kwiatkami. Ilość kwiatków które mieliśmy do wyboru przy tworzeniu naszych kartek była ogromna- dzięki temu mogliśmy poczuć wiosnę w naszych sercach i rękach ;) na przekór temu co za oknem. Warsztaty z Cynką jak zwykle fantastyczne a wszystkie kartki wyszły przepięknie. Co jedna to ładniejsza. A ja jestem taka dumna z mojego dzieła - bo są to moje pierwsze własnoręcznie zrobione kartki i nawet sobie myślę, że żal by mi było je komuś dać.
No to się chwalę:
 
Jako pierwsza moja ulubiona:


 

niedziela, 19 stycznia 2014

I znów sypialnia

Ten tydzień był strasznie ponury i smutny. Poza tym co działo się za oknem na mój nastrój wpłynęła też informacja, o tym, że 3-miesięczna córeczka mojej koleżanki trafiła do szpitala i jak się okazało po badaniach, że jest ciężko chora i walczy o życie nadal...
Tak więc smutny tydzień minął szybko a weekend postanowiłam cały spędzić w domu odpoczywając i relaksując się przy tym na co dawno nie miałam czasu czyli przy  moich ulubionych gazetkach wnętrzarskich (oglądanych po raz setny:). I udało mi się poinspirować i trochę odrzucić smutne myśli.
 
A wracając do tematów wnętrzarskich wrzucam dziś  parę zdjęć z sypialni, którą już chyba nie raz pokazywałam i którą już całkiem niedługo trzeba będzie oddać córce, która już marzy o własnym królestwie.
 





niedziela, 12 stycznia 2014

Skrzyneczka - decoupage

Ależ dłużył mi się ten tydzień. Przyzwyczajona do przerywanego różnymi świętami tygodnia pracy ciężko było tak wcześnie wstawać całe cztery dni ale byle do urlopu w ferie :)
Na osłodę ciężkiego tygodnia wczorajszy wieczór spędziłam przed TV oglądając po raz nie wiem już który moją ulubioną Bridget Jones, która niezmiennie mnie rozśmiesza i z czystym sumieniem mogę polecić ten film na chandrę - na mnie działa:) ( No i Colin Firth ach :)))
Ale wracając do tematu, czyli skrzyneczki zrobiłam ją we okresie między świętami. Zazwyczaj oszczędnie przecierałam, patynowałam i mieszałam farby w obawie przed przesadzeniem - tym razem trochę odważniej podeszłam do tematu- choć to jeszcze nie jest ten efekt który chciałam osiągnąć ale już bliżej niż dalej :)
 
przed
 i po




 
 

sobota, 4 stycznia 2014

W Nowym Roku

Nadal nie mogę uwierzyć, że to już po Świętach, mało tego to już Nowy Rok! Święta minęły szybko i spokojnie, Gwiazdor był bogaty :) A po szaleństwach sylwestrowej nocy nadal odpoczywam :)
W 2014 roku czekają nas dwie duże rodzinne imprezy (w tym komunia u nas) i być może uda nam się wyjechać na jakieś wakacje gdzieś za granicę ale to na razie plany...
Póki co wieczorami szukam głównie w internecie dekupażowych inspiracji bo w tej dziedzinie chciałabym się w tym roku rozwinąć, planuję też rozwinąć się blogowo...
 




I jeszcze pudełko, które przy okazji wyprzedaży udało mi się kupić w TK Maxx


Pozdrawiam i Życzę samych szczęśliwych chwil w 2014 roku.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...