Bardzo podobają mi się szydełkowe serwetki, serwety i narzuty. I białe i kolorowe. Mam ładny obrus szydełkowy, i dużo pięknych serwetek- które dostałam w prezencie:) Lubię używać ich jako podkładek ale też często wykorzystuję do zdjęć. Narzuty nie posiadam, więc kiedy zobaczyłam tą serwtkę od razu ją kupiłam (była niestety ostatnia) i już miałam w głowie pomysł na wykorzystanie. I tak oto powstało takie pudełeczko:
niedziela, 1 lutego 2015
środa, 7 stycznia 2015
sobota, 13 grudnia 2014
sobota, 29 listopada 2014
Z okazji chrztu
Taką kartkę zrobiłam z okazji chrztu pewnego małego Adasia.
Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś z decoupage, i tak powstał imienny wieszak.
sobota, 15 listopada 2014
Kuchenne nowości
Długo szukałam chlebaka. Pewnie brzmi to dość dziwnie. Pomysłów miałam kilka. Oczywiście żadnych nowoczesnych nie brałam pod uwagę. Podobały mi się postarzane metalowe i ceramiczne. Te drugie choć piękne pewnie szybko zostały by uszkodzone przez dzieci sięgające po kromkę chleba, albo przeze mnie szczególnie kiedy rano nie do końca rozbudzona przygotowuje im kanapki do szkoły. Poczytałam tu i tam i wyszło, że najlepiej chleb przechowywać w lnianym worku albo w pojemniku drewnianym. Tak więc z racji tego, że drewno uwielbiam to kupiłam prosty, drewniany i niedrogi zwykły chlebak. I jestem zadowolona;) Do tego wyszperałam w tym samym sklepie drewnianą cukiernicę i ręczny młynek do pieprzu.I oto wszystko razem prezentuje się tak:
sobota, 8 listopada 2014
Sowy- pudełko decoupage
Pudełko z sowami zrobiłam na zamówienie. Pierwszy raz robiłam coś dla kogoś kogo nie znam ale wiedziałam że lubi sowy i kolor fioletowy - czyli miałam wystarczająco dużo informacji:)
Czasu miałam naprawdę niewiele na jego zrobienie i wyszło trochę inaczej niż sobie założyłam ale w sumie nawet chyba lepiej....
I efekty
sobota, 1 listopada 2014
Przeczytałam-polecam
Stara kamieniczka w Krakowie, rękodzieło,Szwecja, w opisie tej książki i już wiedziałam, że mi się spodoba.A tak naprawdę to zwróciłam na nią uwagę już po okładce.
Bohaterka otwiera sklep z art. do rękodzieła i prowadzi też warsztaty szycia i decoupage, odnawia stare przedmioty, dekoruje wnętrza. A do tego prowadzi bloga :)))
Oczywiście jest też wątek miłosny - ona z przeszłością a on po przejściach - i choć z góry wiadomo jak się zakończy to bardzo mnie wciągnął.
Myślę więc, że książka Anny Mulczyńskiej "Powrót na Staromiejską" spodoba się się nie tylko fankom rękodzieła ale też... i dobrej kuchni.
Pyszna herbatka malinowa, kubek który zawsze powoduje uśmiech na mojej twarzy no i sympatyczna książka-bezcenne na jesienne wieczory:
Herbaciarkę zrobiłam kiedyś na warsztatach decoupage
Subskrybuj:
Posty (Atom)